Strona główna Memoriał Ogłoszenia MB Kozielska Drogowskazy
 
MODLITWA PRZY UMIERAJĄCEJ MŁODEJ DZIEWCZYNIE.

Pamięci Paulette
 
Wracam ze szpitala. Pielęgniarka nie dała mi żadnej nadziei. Teraz to może się już stać w każdej chwili.
Panie, nie rozumiem. I wiem, że nie można nic zrozumieć, tak zresztą jak nic zrobić.
Można już tylko tam być i modlić się, jak tylko potrafię. Wszedłem do jej pokoju, tak jak co wieczór od ośmiu dni. Dzisiaj mnie nie poznała. Po raz pierwszy.
Wydawało się, że jest bardzo daleko. Daleko ode mnie, od szpitala, od wszystkiego.
Szesnaście lat...
Patrzyłem na jej rzeczy leżące na krześle, buty ustawione obok łóżka, jakby... Patrzyłem na wszystkie te rzeczy, których już nie włoży.
Panie, odpowiedz mi, co takiego zrobiła, żeby tak cierpieć i umrzeć w szesnastym roku życia?
To straszne pytanie dopadło mnie nagle, nieubłaganie, i zwróciłem się do Ciebie prawie z wyrzutem.
 
A potem zdałem sobie sprawę, jaka by to była bzdura. Jakby takie rzeczy — śmierć szesnastoletniej dziewczyny — dało się rozważać w ścisłym języku matematyki...
Jakbym miał nadzieję, że da się tu rozumować jak kiedyś w liceum, kiedy szukałem rozwiązania zadań z pociągami czy kranami...
Cóż więc wiem, mój Boże, o ludzkiej tragedii, o życiu, o śmierci, ja, który nie mam jeszcze czterdziestu lat?
Cóż wiem o tajemnicy tej dziewczyny, Twojej dla niej miłości?
Cóż więc wiem oprócz tego, że tu jesteś?
    


 
Developed by Data Technics IT Limited © 2006; Designed by Web Site Design Studio