Strona główna Memoriał Ogłoszenia MB Kozielska Drogowskazy
 
MODLITWA NA DNI, KIEDY Z TRUDEM ZNOSI SIĘ JAKĄKOLWIEK DYSCYPLINĘ.

O mój Boże, gdybym mógł uciec, uciec nie wiem gdzie.
Wszystko jedno.
Uciec...
Jak te lekkie nasionka, które unosi wiatr. Wyrwać się z przymusów, ograniczeń, ze wszystkiego, co mnie łamie.
I każe mi rezygnować z tego, co kochałem.
O Panie, znowu wraca do mnie pragnienie niezależności.
Pragnienie, którego doświadczałem w wieku piętnastu lat, a teraz sądziłem, że już wygasło.
Upodobanie do szalonych eskapad i bezkresnych horyzontów. Chcę być panem samego siebie i nie słuchać nikogo.
I powiedzieć sobie jak tylu innych: „Co mnie to w końcu obchodzi?
Nie ma już prawa, bo ja nie chcę, żeby było”.
Ale nie mam już piętnastu lat, wiem. I chciałbym prosić Cię o łaskę, która pomogłaby mi zrozumieć, jak próżne są marzenia i jak poważne życie.
Pomyśleć o obecności innych i zadaniach, jakie mam przed sobą.
O Panie, daj mi prostotę, realizm, jasność patrzenia i prawą wolę, bo to wszystko przyda mi się, skoro chcę porzucić kondycję człowieka.
I pójść za przeznaczeniem utkanym z moich marzeń.
W takie dni strzeż mnie, Panie, przed jakimś nowym szaleństwem. Było ich już wystarczająco dużo.
Przypomnij mi, ile dobrego należy jeszcze zrobić, ilu ludziom trzeba pomóc, a ilu nieść pokój.
Jeżeli przez moment będę się złościć, przebacz mi, Boże, bo wiesz, że zrobię tylko to, co Ty zechcesz.
Jezus powiedział im:
Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy!” Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca? (Mt 21, 28—31)
    


 
Developed by Data Technics IT Limited © 2006; Designed by Web Site Design Studio